Skip to content

Game Oven!

malowanko, gierki, depresja, ADHD, brzydkie figurki

Menu
  • Strona Główna
  • Figurki
    • Descent
    • Marvel: Crisis Protocol
    • Runewars
    • Skytear
    • Talisman
    • Warhammer 40K
  • Gierki
    • Gierki wideo
      • Analizy
      • Historie
    • Gry planszowe
      • Unboxingi
    • Gamebooki
  • Filmy
  • Książki
  • Żarcie
    • Przepisy
  • Osobiste
  • O blogu
  • Kontakt
  • Prywatność
Menu

„Happy Death Day” – mordercze urodziny

Posted on 12 stycznia 202412 stycznia 2024 by 9

Nie zawsze jest tak, że musimy towarzyszyć bohaterowi w kwestionowaniu rzeczywistości czy jakichś tam innych koszmarach. Czasem do zrobienia fajowego horroru wystarczy prosty przepis – pomysł, wykonanie i szczypta ogólnie pojętej zajebistości. „Happy Death Day” spełnia wszystkie te kryteria i choć pod koniec zostawia minimalny niedosyt, to zbyt wiele tu dobrego, by tak po prostu zignorować zalety i skupić się na, nie ukrywajmy, dość stonowanym zakończeniu.

Tree (od Therese) to studentka, która budzi się rano na potwornym kacu. W pokoju u jakiegoś kolesia, który ma na imię… yyy… Carter. Tree idzie do swojego akademika i tam dostaje urodzinową babeczkę od współlokatorki. Wyrzuca ciastko. Potem spotyka ludzi, wpada w szpitalu na swojego kochanka, wreszcie wieczorem idzie na imprezę, na drodze do której niestety zostaje brutalnie zamordowana przez postać w masce niemowlaka – tzw. BabyFace (maskotka drużyny).

Tree (od Therese) to studentka, która budzi się rano na potwornym kacu. W pokoju u yyy… jak on ma, Carter! Tak, Cartera. Tree idzie do swojego akademika i tam dostaje urodzinową babeczkę od współlokatorki. Wyrzuca ciastko. Potem spotyka ludzi, wpada w szpitalu na swojego kochanka, wreszcie wieczorem idzie na imprezę, ale o kurwa, przecież tam ktoś ją zabił, no to wraca się i idzie inną drogą, ale niestety zostaje brutalnie zamordowana przez postać w masce niemowlaka – tzw. BabyFace (maskotka drużyny).

Tree (od Therese) to studentka, która… No, to już wiecie, z czym mamy do czynienia. Ktoś wpadł na mega absurdalny pomysł połączenia „Dnia świstaka” (film nawet explicite pojawia się w końcówce!) oraz typowego slashera z zamaskowanym mordercą w roli głównej. Cały szpryngiel polega tu na tym, że Tree za każdym razem jest brutalnie mordowana i przeżywa wciąż ten sam dzień, więc teoretycznie ma wiele możliwości, by jakoś próbować… rozwiązać zagadkę własnego morderstwa.

Nie ukrywajmy, nie jest to szczególnie mroczny film. Przypomina raczej czarną komedię podszytą slasherowymi kawałkami, niźli pełnoprawny horror. Wiele jednak robi tu aktorstwo – przede wszystkim główna bohaterka, która w zasadzie jest straszną mendą, ale nie możemy nie czuć do niej sympatii, oraz postacie poboczne – od typowego lekarza-przystojniachy po pierdołowatego „good guy” Cartera i współlokatorkę Lori czy nadęte dziewczęta z sorority house, w którym jest i Tree. W tle są też jakieś tam rodzinne tragedie i brutalne mordy, ale schodzi to niejako na dalszy plan, bo to troszkę film o tym, że czasem dobrze przemyśleć to, kim jesteśmy i czy nie wypadałoby nieco zmienić swojego podejścia do życia. Może dlatego nie kończy się absolutnie źle (choć takie było planowane zakończenie – złe), tylko w miarę regularnym happy endem i to może budzić rozczarowanie w takich wyjadaczach smutku i sromoty jak niżej podpisany.

Nie zmienia to faktu, że „Happy Death Day” jest sprawnie nakręconym filmem komediowym, horrorem i obrazem z gatunku „time loops”, w dodatku bez konieczności nie wiadomo jakiego wyjaśniania tego, czemu dzieje się to, co się dzieje. Jest okejka.

Socjalki:
error
fb-share-icon
Tweet
fb-share-icon

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Archiwa

  • styczeń 2025 (1)
  • listopad 2024 (1)
  • styczeń 2024 (4)
  • grudzień 2023 (4)
  • październik 2023 (2)
  • wrzesień 2023 (5)
  • styczeń 2023 (4)
  • grudzień 2022 (1)
  • wrzesień 2022 (1)
  • wrzesień 2021 (1)
  • sierpień 2021 (3)
  • lipiec 2021 (2)
  • marzec 2021 (1)
  • luty 2021 (1)
  • grudzień 2020 (1)
  • wrzesień 2020 (2)
  • maj 2020 (2)

Kategorie

  • Analizy
  • Filmy
  • Gamebooki
  • Książki
  • Przepisy
  • Przygody grafa von Snoch
  • Unboxingi

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

Tagi

analizy (2) cRPG (1) Czarnoksiężnik z Ognistej Góry (1) Dagon (1) demony przeszłości (1) Descent (1) dieta ketogeniczna (2) Elex (1) eseje (1) Fallout (1) Fallout 4 (1) Fallout 76 (1) Fallout New Vegas (1) filmy (12) Foxgames (1) gamebooki (4) graf von Snoch (4) gry (2) gry paragrafowe (5) gry wideo (3) horror (3) horrory (9) indie (1) keto (2) książki (2) kuchnia (7) kuchnia amerykańska (2) kulinaria (2) marcin borkowski (1) Massimo (3) necronomicon (1) netflix (2) okultystyczny horror (2) pan samochodzik (2) pendrive znaleziony w trawie (1) postapokalipsa (1) powieść (2) psychologiczny horror (3) Tkacze burz (1) unboxing (2) Valentino Sergi (1) wojownik autostrady (2) wydawnictwo nowa baśń (1) zbigniew nienacki (2) żarcie (4)
© 2026 Game Oven! | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme